A A A

21 sierpnia 1944 roku podczas Powstania Warszawskiego poległ Wojciech Zalewski, ps. „Orzeł Biały”, nazywany również „Wojtusiem”. Urodzony w 1933 roku, miał zaledwie 11 lat. Był strzelcem i łącznikiem w Armii Krajowej.

Mimo bardzo młodego wieku Wojciech szybko zdobył uznanie wśród starszych żołnierzy. Był najmłodszym żołnierzem grupy szturmowej dowodzonej przez starszego sierżanta „Grzesia”. Już 2 sierpnia wykonał niezwykle niebezpieczne zadanie – przedarł się przez niemieckie linie na teren silnie obsadzonego przez Niemców Dworca Głównego. Po około trzech godzinach obserwacji powrócił do swoich żołnierzy i przekazał informacje dotyczące liczebności niemieckich sił, ich uzbrojenia oraz rozmieszczenia.

13 dni później, 15 sierpnia, „Wojtuś” ponownie wykazał się odwagą i znajomością terenu. Wykorzystując sobie tylko znane przejścia, zdołał wyprowadzić z okrążenia cały pluton starszego sierżanta „Grzesia”. Za tę akcję dowódca batalionu, kpt. „Lech Grzybowski”, zamierzał zgłosić go do odznaczenia Krzyżem Walecznych.

21 sierpnia „Orzeł Biały” wziął udział w rozpoznaniu w rejonie Fabryki Kawy „Pluton” przy ul. Grzybowskiej 37. Wśród powstańców pojawiły się wątpliwości, czy znajdujące się tam niemieckie stanowisko karabinu maszynowego nadal było obsadzone. Do sprawdzenia sytuacji zgłosił się strzelec Andrzej Bielecki „Rybak”, który znał okoliczny teren. Razem z nim na rozpoznanie zdecydował się pójść Wojciech Zalewski, aby w razie potrzeby jak najszybciej przekazać meldunek swoim przełożonym.

Obaj stwierdzili, że niemiecki karabin maszynowy w dalszym ciągu znajdował się na stanowisku. „Rybak” uznał jednak, że istnieje możliwość zlikwidowania jego obsługi i zdobycia broni. Po oddaniu dwóch strzałów sądził, że unieszkodliwił obu Niemców. Następnie wraz z „Wojtusiem” ruszył przez otwartą przestrzeń w kierunku budynku. Niemcy nie zostali jednak zabici i otworzyli ogień z karabinu maszynowego. Wojciech Zalewski zginął na miejscu od serii. Andrzej Bielecki został ciężko ranny i zmarł jeszcze tego samego dnia w szpitalu polowym przy ul. Mariańskiej.

Ciało „Orła Białego” zostało wyniesione spod niemieckiego ostrzału przez jego towarzyszy broni. Moment ten został utrwalony przez ekipę filmową Biura Informacji i Propagandy Komendy Głównej Armii Krajowej. Następnie odbył się uroczysty powstańczy pogrzeb Wojciecha Zalewskiego na podwórzu domu przy ul. Ceglanej 3. Po zakończeniu wojny jego ciała nie odnaleziono.

Pamięć o najmłodszym żołnierzu grupy szturmowej „Grzesia” zachowano również na Powązkach Wojskowych. W 2020 roku odnowiono tam grób czterech osób poległych podczas Powstania Warszawskiego. Mogiła ta jest jednocześnie symbolicznym grobem Wojciecha Zalewskiego, a znajdująca się na niej rzeźba nawiązuje do sceny wynoszenia jego ciała spod niemieckiego ostrzału.

Historia „Orła Białego” pokazuje, że w Powstaniu Warszawskim uczestniczyli również bardzo młodzi ludzie. Wojciech Zalewski, mając zaledwie 11 lat, pełnił funkcję łącznika i wykonywał zadania wymagające odwagi, sprawności oraz znajomości terenu. Jego śmierć 21 sierpnia 1944 roku stała się jednym z tragicznych przykładów udziału dzieci i młodzieży w walkach o Warszawę.

Źródło: 1944.pl

Kadr z Powstańczej Kroniki Filmowej – Mieczysław Mirecki „Błyskawica” niesie ciało „Orła Białego” wyciągnięte przed chwilą spod niemieckiego ognia.