2 września 1939 roku polski samolot bombowy PZL.23 „Karaś” z 21. Eskadry Bombowej wykonał lot nad terytorium III Rzeszy i zbombardował fabrykę chemiczną w Oławie (niem. Ohlau). Wydarzenie to uznawane jest za pierwsze bombardowanie celu znajdującego się na terytorium Niemiec podczas II wojny światowej.
Samolot wystartował z lotniska Wsola pod Radomiem. Załogę stanowili plutonowy pilot Wacław Buczyłko, obserwator sierżant podchorąży Stefan Gębicki oraz strzelec samolotowy kapral Teofil Gara. Maszyna, mimo niemieckiego ostrzału przeciwlotniczego, zdołała przedostać się nad terytorium przeciwnika.
Po dotarciu w okolice Oławy polski „Karaś” zrzucił na fabrykę osiem bomb, po czym zawrócił w kierunku Polski. Według dostępnych relacji bombardowany obiekt został poważnie uszkodzony.
Rajd miał szczególny charakter, ponieważ został wykonany samotnie, a polski samolot musiał przedrzeć się przez niemiecką obronę przeciwlotniczą. Jednocześnie załoga nie napotkała na swojej trasie niemieckich myśliwców, dzięki czemu po wykonaniu zadania mogła bezpiecznie powrócić na lotnisko.
Bombardowanie Oławy stanowiło wyjątkowy epizod pierwszych dni wojny. Pokazywało, że polskie lotnictwo było zdolne do przeprowadzania działań ofensywnych również na terytorium przeciwnika, mimo ogromnej przewagi niemieckiej.
Samolot PZL-23 „Karaś” na lotnisku. nac.pl