4 września 1939 r. Sulejów stał się celem jednego z najbardziej tragicznych bombardowań niemieckiej Luftwaffe podczas kampanii wrześniowej. Miasto nad Pilicą zostało zaatakowane przez bombowce nurkujące Ju-87 „Stuka”. Trzy naloty rozpoczęły się po godzinie 17 i trwały z przerwami niemal godzinę. Na Sulejów zrzucono 249 bomb o łącznej wadze około 83 ton, a samoloty ostrzeliwały również ludzi z broni pokładowej.
Przed wojną Sulejów liczył około 7500 mieszkańców. W pierwszych dniach września liczba ta wzrosła, ponieważ do miasta przybywali uchodźcy z innych miejscowości, m.in. z bombardowanego 1 września Wielunia. Część mieszkańców i uchodźców szukała schronienia w pobliskich lasach i wsiach, jednak wielu powróciło do miasta, nie spodziewając się nadchodzącej tragedii.
Bombardowanie przyniosło ogromne zniszczenia. Zginęło od 700 do nawet 1200 osób. Miasto zostało zniszczone w około 70–80 procentach.
Tragedia Sulejowa była więc przede wszystkim katastrofą dotykającą ludność cywilną. Zniszczone zostały domy, ulice i dorobek mieszkańców, a ofiarami niemieckiego nalotu padły setki bezbronnych ludzi.
Samoloty Junkers Ju 87 D „Stuka”. nac.pl