Jesienią 1939 r., po zajęciu Pomorza przez Niemcy, okupanci rozpoczęli akcję wymierzoną w polskie elity i osoby uznawane za zagrożenie dla niemieckiej władzy. Represje objęły nauczycieli, urzędników, duchownych, działaczy społecznych, przedstawicieli inteligencji oraz lokalnych środowisk patriotycznych. Celem było zastraszenie ludności i osłabienie polskiego życia społecznego na ziemiach wcielonych do III Rzeszy.
W dniach 17–19 października 1939 r. w Toruniu i okolicach aresztowano trzy tysiące Polaków. Wielu z nich osadzono w Forcie VII Twierdzy Toruń, gdzie byli przetrzymywani w ciężkich warunkach.
Pierwsza masowa egzekucja odbyła się 28 października 1939 r. w odległym o pięć kilometrów od Fortu VII, lesie na Barbarce. Tego dnia Niemcy rozstrzelali około 130 osób.
Egzekucje trwały najprawdopodobniej do początku grudnia 1939 r. Naukowcy szacują, że na Barbarce rozstrzelano, co najmniej, 1200 Polaków. Udało się jednak ustalić tożsamość tylko niespełna trzystu z nich.
Dziś Barbarka jest miejscem pamięci o mieszkańcach Torunia i Pomorza, którzy zginęli w pierwszych miesiącach niemieckiej okupacji. Zbrodnia ta stanowi część szerszej fali terroru na Pomorzu, której celem było wyniszczenie polskich elit i podporządkowanie regionu niemieckiej administracji.
Niemiecki obóz dla internowanych w Forcie VII Twierdzy Toruń. Przed bramą widoczni aresztowani Polacy i strażnicy.