Obecnie w pracowni konserwatorskiej zajmujemy się szczególnym obiektem – będącym wyjątkowym świadkiem historii – poszytem „Kuriera Warszawskiego” z 1914 roku. Czasopismo wydane zostało w przełomowym momencie w dziejach Europy i Polski, bo na samym początku I wojny światowej.
Papierowe podłoże obiektu posiadało kwaśny odczyn, który powodował jego stopniową degradację. W wyniku tego, gazeta stała się niezwykle krucha i delikatna, a proces niszczenia jej podłoża postępował z każdym rokiem. Upływ czasu również odcisnął na niej swoje piętno.
Aby powstrzymać ten proces i zabezpieczyć obiekt na przyszłość, przeprowadziliśmy szereg specjalistycznych zabiegów konserwatorskich wśród których wymienić należy:
- oczyszczanie mechaniczne
- kąpiel oczyszczającą,
- odkwaszanie papieru w celu zniwelowania kwaśnego pH,
- konsolidację osłabionej struktury papieru,
- uzupełnienie ubytków podłoża,
- podklejenie przedarć przy użyciu bibułki japońskiej.
Aby zrealizować cały proces konserwacji koniecznością było zdemontowanie obiektu i rozłożenie wszystkich jego kart. Obecnie konserwatorzy realizują jeden z ostatnich etapów procesu – ponowne składanie egzemplarza zgodnie z jego pierwotnym układem i kolejnością stron.
Jaką tym razem odsłaniamy dla Was tajemnicę konserwatorską zza kulis naszej pracowni?
- Do roztworu używanego do procesu odkwaszania obiektu użyliśmy wody gazowanej!
To właśnie dzięki precyzyjnym, wytrwałym, a czasami i żmudnym działaniom konserwatorskim obiekty, które stanowią bezcenne świadectwa naszej historii mogą przetrwać kolejne dekady, zachowując swoją wartość historyczną i edukacyjną dla kolejnych pokoleń Polaków.
MPiT-1261/1-57 Poszyt „Kuriera Warszawskiego”, nr 179-209 z lipca 1914 r.