Czy oczyszczanie zabytku zawsze oznacza przywrócenie mu wyglądu jak z pierwszego dnia? W konserwacji zdecydowanie nie. Czasem najważniejsze jest oczyszczenie obiektu w taki sposób, aby wydobyć jego walory, a jednocześnie zachować ślady, które opowiadają o jego historii.
Tym razem na konserwatorski stół trafił wyjątkowy zabytek – kodeks popularnie nazywany Biblią z komentarzem Mikołaja z Lyry (ok. 1270–1340) powstały w 1506 r. w Bazylei.
Oprawa wykonana z drewna i tłoczonej skóry. Posiad również zapięcia wykonane z elementów skórzanych i mosiężnych.
Ze względu na bardzo dobry stan zachowania oprawy zdecydowano się na konserwację zachowawczą. Jednym z jej podstawowych etapów stało się oczyszczanie. Zabrudzenia usunięto z oprawy, bloku książki oraz jego krawędzi. Zabieg ten nie tylko poprawia wygląd obiektu, ale przede wszystkim pomaga ograniczyć działanie czynników, które mogłyby przyczyniać się do jego dalszej degradacji.
Konserwacja nie ograniczyła się jednak wyłącznie do oczyszczania. Fragmenty skóry tworzące zapięcie zaczepiały o blok książki, powodując jego uszkodzenia. Konieczne było więc ich uelastycznienie oraz zmiana położenia tak, aby przestały kaleczyć karty.
Sam blok posiada ślady wielowiekowego użytkowania. Widoczne są ubytki oraz braki kart, z których część zachowała się osobno. Te luźne karty wróciły na swoje dawne miejsce. W tekście zachowały się również inicjały, zarówno proste barwy czerwonej i niebieskiej, jak i bardziej wyjątkowy inicjał złocony. Na marginesach odnajdziemy natomiast dopiski wykonane atramentem (tzw. glosy), będące kolejnym świadectwem historii tego niezwykłego obiektu.
W przypadku tak starej księgi konserwator nie chce wymazać śladów czasu. Wręcz przeciwnie – zniszczenia, przetarcia i inne ślady użytkowania są częścią jej wartości. Pokazują, że przez wieki księga była nie tylko przechowywanym przedmiotem, ale także używanym i czytanym świadkiem swojej epoki.
Dlatego tutaj konserwacja oznacza przede wszystkim zachowanie, a nie odtworzenie. Nie podejmujemy daleko idącej ingerencji. Usuwamy to, co stanowi zagrożenie dla zabytku, wzmacniamy miejsca wymagające zabezpieczenia i pozostawiamy ślady dawności, które są częścią jego historii.
Bo w konserwacji czasem najważniejsze jest nie to, co można zmienić, ale to, co warto zachować.